FANDOM


Dawno temu za otchłanią internetowego chaosu oraz wieloma innymi nieprawdopodobnymi miejscami istniała kraina pełna rozmaitych ziem. Jej mieszkańcy nazywali ją Mój Własny Świat. Miejsce to było pełne niezwykłych miejsc jak na przykład Po Zdarzeniu, CreepyTown czy inne tego typu. Pewnego razu, gdzieś rok po powstaniu doszło do odejścia kilku z nich. Wtedy też zjawił się tajemniczy osobnik. Ów istota nazywała się CreationKeeper. Razem ze swoimi dworzanami dotarł najpierw na dwór potężnej panny zwanej Strange.

- Co Cię sprowadza w strony nasze, wędrowcze? - spytała kiedy przybył na audiencję razem ze swoją obstawą. - Jak się nazywasz?

Nieznajomy odparł spod kaptura filcowego mając na sobie maskę Corvo Attano, strój Shaya Cormaca, płaszcz jaki noszą wojskowi w czasie walk zimą i miecz u pasa przy lewej nodze.

- Zwą mnie CreationKeeper. - odpowiedział nieco ponurym głosem. - Przybyłem by tworzyć fikcje na Mój Własny Świat.

- Twoja nazwa niewiele mówi, przybyszu. - odpowiedziała dumnie na tronie ze sterem zrobionym z tyłu komnaty przypominającej podpokład okrętu pirackiego z XVIII wieku.

- Bo w domenę wikiańską dopiero wkroczyłem.

Na tym skończył ów tajemniczy jegomość. Odszedł bez dalszej wypowiedzi kiedy mu pozwoliła Strange, a on razem z całym dworem ruszył zajmować Pustkowia Nicości na jakich nie wyrosła żadna fikcja. Wnet tereny te zmieniły się w wielkie miasta, porty gwiezdne, zamki, wiszące ogrody, piękne wsie na których uprawiane są fikcyjne dzieła, plantacje pełne fanfikcji oraz wiele innych. Szczególnie region zwany "Sagą SPORE" był ciekawy i przykuł uwagę turystów. CreationKeeper tytułował się Arcturusem Lwowskim, władcą potężnego bytu znanego jako Nexus. Na Pustkowiach, teraz znanych jako Krainy Nexusa z Płaskowyżem jako głównym regionem rządził sprawiedliwą ręką i stworzył monarchię parlamentarną z konstytucją, będącą czymś w rodzaju dekalogu. Sprawnie działało, okazało się iż ma wiele przyczółków na innych Wikiach. Potężny monarcha, jak się tytułował kierował ekspansywnym zlepkiem wielu imperiów, które rosło na pustych ziemiach i morzach, a nawet pod akwenami, w powietrzu czy pustce kosmicznej jak grzyby po deszczu. Rosło bardzo mocno, aż zaczęło zagrażać wielu innym światom. CK, jak go wielu tytułowało zawitał na dwór Wasieqa, który nie cierpiał niczego co nie było logiczne i co to małą krainę, acz bogatą w wiedzę posiadał. Innego razu dotarł do zniszczonej wojnami totalnymi krainy Kalashera, u którego znalazł wielki podziw oraz zainteresowanie. Jeszcze gdzie indziej znalazł się w pałacu potężnej ale niezwykle młodej Retsuunochany, która to miała potężny wkład w rozwój CreepyTown, potem jego wędrówki zaprowadziły go przed oblicze Mikhalna Shadowna, ponurego i potężnego, ale wcale nie wrogiego wszystkim mieszkańca. Wreszcie dotarł do Przemka0980. Krainy jego były zróżnicowane, sławne na całą Wikię, miał on połączenie z Astronomicanem, Wikią o tematyce Warhammer 40,000. Świat ten, jak wiele innych był paliwem napędowym do tworzenia fanfikcji, jakie wiele stworzył potężny CreationKeeper. Wszyscy podziwiali jego zdolności od zniszczonego cesarstwa Kalashera aż po Federację z Heinrichem Welffem na czele, jaką stworzył sam Przemek0980.

Ale Lwowski zapędził się. Stworzył CreepySpace, futurystyczną, niemalże absurdalną wersję CreepyTown. Razem z Kalasherem, którego już był tajnym sojusznikiem rozpoczął realizować plan. Gdy to uniwersum nie wypaliło rozpoczęła się uwaga Strange:

- CreepyTown nie jest żadną stolicą. - powiedziała mu. - Nie ma żadnych, powtarzam żadnych władz u siebie.

Innego razu głos zabrał sam Przemek:

- Szanuje Twoją twórczość, jak Saga SPORE, ale to już niestety jest nielogiczne i zbyt kłopotliwe.

Widząc to oznajmił na spotkaniu z Administracją Mój Własny Świat:

- W związku z Waszymi uwagami zdecydowałem, aby doszło do likwidacji tego uniwersum.

Co też zrobiono. Zniknęła na dobre Terra Prima, będąca okrętem z tego uniwersum, ale schemat przetrwał. Znikł wnet Nexus będący tam stolicą, znikł Chaos i jego wersja jaką tam umieścił. Archiwa poświęcone temu światu zapieczętowano w Archiwum na pojeździe na którym on przybył - Obietnicy. Miały zostać wywiezione do Nexus Centrum, o której krążyły legendy. Wtedy też ponowił próbę. Rozpoczął przyszykowanie Mieszanego Świata. Okazał się strzałem w dziesiątkę. Wszyscy zbierali się w CreepyTown w Vanilla Unicorn, najsłynniejszym na tej Wikii zamtuzie, byle tylko tworzyć kolejne. Sprowadził wnet Bogów co to mieli tam być złymi imperialistami, stworzył XCOM, zwany Eksperymentalnym Wojskiem Zakonu Koniunkcji, sam Zakon oraz wiele innych. Wdrożył wiele innych elementów. Pojawiła się Federacja teraz kierowana przez Przemka0980, Mrs. Strange przywiodła swoją flotę z potężnym Mer de Sang na czele oraz Aracz, który stworzył świat gdzie I Wojna Światowa zakończyła się zwycięstwem Państw Centralnych. Tam też powstał Kaiserreich, zwany przez mieszkańców Nexusa i innych poddanych swoich twórców po prostu Cesarstwem.

Arcturus był słynnym wynalazcą nowych fikcji i wielu innych rzeczy. Porównywano go choćby do Nikoli Tesli, bo nie miał dziewczyny, a Ci co z zadrości go zaczęli skrycie nienawidzić nazywali go Leonardem da Vinci, mówiąc że skoro nie ma dziewczyny to może mężczyznę swojego serca, co uznawał za bezczelny afront. Ale wkrótce CK zaczął w szalonym tempie tworzyć coraz to więcej artykułów, niekiedy nielogicznych. Prócz wymiarów dodał możliwość podróżowania między wymiarami co uznano za niemożliwe, bo tylko Koniunkcja to dopuszczała, a teraz zniknęło na wieki. Nie przejmował się tym. Tworzył dalej, wprowadzając elementy fantastycznonaukowe oraz podróże międzygwiezdne. Robił wszystko co tylko chciał. To go doprowadziło w wielu oczach do upadku. Z dnia na dzień bohater, idol i w oczach wielu twórców stał się natychmiast dyktatorem, agresywnym i zaborczym imperialistą dążącym do kolejnego podboju. Zaczął wprowadzać dzieła innych do swoich światów. Na mocy tego Przemek0980 i Mrs. Strange ruszyli do Nexusa, do stolicy znanego jako Wielkie Bemowo. Zobaczyli tam odwzorowanie naszego świata, ale bardzo unowocześnionego, lecącego ponad chmurami oraz zawierającego elementy fantasy. Ulice były pełne powozów, samochodów i wielu innych pojazdów, w powietrzu latało mnóstwo promów i maszyn latających. Kiedy przybyli zobaczyli położony w środku wielki pałac przypominający masońską piramidę. Już wtedy za swoje uwielbienie do masonerii podpadł LoboTaker, która była mu nieprzychylna za to. Nie było jednak wojny. Wkrótce gdy przybyli zobaczyli jego młodą twarz. Był w czarnej bluzie, spodniach wojskowych koloru khaki i szarej bluzce T-shirt.

- Panie monarcho. - powiedział gwardzista. - Mrs. Strange i Przemek0980 z poselstwem do pana.

- Niech mówią co im leży na sercu.

- Przeginasz, CreationKeeper! - powiedziała Strange. Gdy tak się stało ochrona chciała dobyć cybermieczy, jednak uniesienie lewej ręki przez władcę nakazało im przestać. Gdy tak się stało ciągnęła dalej: - Twoja działalność to już szaleństwo. Rządzisz się Mieszanym Światem jakbyś był bogiem. Zrobiłeś szalony pomysł na Miecz Jezusa. To już jest herezja!

W miarę jak mówiła rosła w niej wściekłość.

- Na dodatek wciskasz fanfikcje do naszej wspólnej, zawsze wygrywasz, ukazujesz się w dobrym świetle, jakbyś był car-batiuszka.

Potem powiedział Przemek:

- Ja zaś pochwalam to, iż wcisnąłeś fajną flagę Federacji, ale zrobienie artykułu na jej temat przez siebie samego to już lekka przesada. Ty wiesz jak to się nazywa to co masowo robisz? Plagiat. Tak, plagiat! Podałbym Ciebie do sądu z dowodami, ale nie, bo Ciebie nie znam i nie chciałbym robić takiego s************, jakie ty robisz, bo ty już się k**** mać zeszmaciłeś!

Słysząc to gwardia dobyła cybermieczy, stanęła wokół nich i agresywnie wyglądała. Niektórzy trzymali karabinki, inni pistolety miast oręża do walki wręcz, jeszcze były drony celujące w nich swoim karabinem blasterowym. Widać było mnóstwo czerwonych kropek na ich twarzach.

- Spokój! - krzyknął groźnie Arcturus. - Nie zabijamy posłów w przeciwieństwie do wielu innych barbarzyńców, z którymi walczymy. Przemku! Strange! I co z tego? Mieszany Świat i tak się sypie. Mój pomysł też. Dlatego muszę przenieść swoje pomysły do innych uniwersów. Rozumiecie? Możecie odejść. Straż Was odprowadzi, a niech Wam jeno włos spadnie z głów, tedy Ci co z Wami szli na gilotynie stracą głowy, a w plazmostosie ich szczątki skończą.

Mówiąc to wiedzieli iż obrał straceńczy kurs. Wkrótce tworzył kolejne uniwersa, aż kiedyś wszedł za daleko. Zrobiono z niegdyś wielkiego człowieka pośmiewisko, aż w grudniu 2015 roku otwarcie uznał iż są oni straceni. Nazwał ich "gimbazą", co przelało czarę goryczy. Teraz znienawidzono go, on sam rzadko się pojawiał. Chodziły słuchy o tym co się dzieje. Pewnego dnia Wasieq wyruszył do CreepyTown. Tam spotkał kupców Unii, jaka była kolejnym tworem, ponoć istniejącym na południu wyspy Kraj. Zobaczył jak na bazarze zamykają swoje stoisko, tak samo znika budynek przy ul. Bimbrowników 10, który był ambasadą Unii i całego Nexusa.

- Co się dzieje? - spytał kupca.

- A co? - odparł opryskliwie. - Odchodzimy! Nie mamy zamiaru dłużej działać z tym syfem co to robicie z niegdyś wspaniałej piaskownicy. Zrobiliście do niej tak że to się w głowie nie mieści. Sami sobie sprzątajcie, gimbusy.

- Co takiego? - spytał wściekły. - Jak śmiesz!?

Kupiec uderzył go w twarz z liścia gdy tylko podszedł, więc ten rzucił się na niego. Bazar wnet zrobił się pobojowiskiem. Mrs. Strange, słysząc o tym zauważyła jak wynoszą się za CreepySea. Ale CreationKeeper raz jeszcze zaatakował MWŚ. Wkrótce gdy odpływali drednot Galicja otworzył ogień w kierunku Mer de Sang. Zniszczył maszt i zrobił dziurę na podpokład, potem zaś ruszyły bombowce, które zrzuciły rozpryskowe bomby napalmowe. Miasto stanęło w ogniu, ale też Metropolia i reszta. W marcu powiedział iż nie wejdzie już nigdy na Czat MWŚ. Przybyła Columbia, wierna replika miasta z BioShock: Infinite. Arcturus zagroził mieszkańcom:

- Macie wybór. Albo zaczniecie zachowywać się jak ludzie albo fala hejtu, multikont i wielu innych się posypie i zniszczy Waszą Wikię.

Choć groźby wystawił Administracja MWŚ Wiki natychmiast po tych słowach go zablokowała. Nexus zniknął, a w miejscu tego co niegdyś tworzyło tamte miejsca powróciły Pustkowia. Niektóre miejsca zrobiły sobie okopy i rozpoczęły łupieżcze wyprawy. Pewnego dnia Sergiusz KaSZuB, dawny przyjaciel CreationKeepera, ruszył by się z nim jakoś dogadać. Gdy szedł zobaczył ruiny Ratorii, baz Zakonu Koniunkcji, Domów Masońskich i Mrocznej Wieży niejako zastępujących świątynie, siedziby władz i wiele innych. Raz jego okręt podarowany przez Mrs. Strange - Syrenia Muszla - dobił do Zatoki Rozbitków. Tam zauważył dziesiątki tysięcy okrętów nexusiańskich. Ich bandera z Aquilą, wykorzystaną jako symbol swój, istniejącą w białej gwieździe pięcioramiennej była znakiem rozpoznawalnym. Rozpoznał między innymi znaną już Galicję, potężne lotniskowce Aleksander KiereńskiWiktoria HanowerskaAleksander I RomanowNowy JorkDuma JokeraPogrom Narivijski i wiele innych. Nieboskłon przeszyło wiele samolotów typu Mikojan-Gurewicz, Suchoj, Lockheed Martin, Boeing, Ilja-Muromiec, Iljuszyn czy budzący trwogę Mitsubishi A6M zwany Zero. Załoga stanęła gdy zobaczyła na niebie pojazdy typu sterowce oraz wielkie okręty kosmiczne. Jeszcze większą wzbudziły jadące maszyny typu Fire Prism, Triaros i wiele innych. Zostali wpuszczeni do portu, ale tam czekał na nich CK.

- Przybyliście w odwiedziny?

- Coś w ten deseń. Mniej więcej, bo chcemy płynąć do Nexus Centrum.

- Nie dopłyniecie. Zawróćcie. Tylko w obrębie MWŚ możecie.

- Ale dalej nie możemy?

- Potraktujemy to jak akt agresji.

CreationKeeper nie krył rozczarowania wobec MWŚ. Uważał że będzie mógł robić co będzie chciał. Uważał iż wolność będzie nieograniczona, iż stworzy sobie cokolwiek tylko zapragnie, od fanonów po własne fikcje, od pojedynczych rzeczy aż po całe galaktyki. Gdy usłyszał że tak go potraktowano wówczas wściekł się, a miał ciężki dzień. Z czasem zrozumiał, więc skopiował wszystkie swoje dzieła na Fikcja Wiki i na swoją testówkę. Fikcja była już jednak w większości pustkowiem, gdzieniegdzie jednak nadal twórcy czuwali by nie została pożarta przez wielką nicość. KaSZuB odpłynął, widząc jak za nim przedstawiły się tryliony rozmaitych maszyn i żołnierzy. Gdy wrócił o wszystkim opowiedział w Vanilla Unicorn. Gdy skończył wpadł posłaniec z dworu Salai69, potężnej władczyni o mrocznej potędze i pociągu do demonicznych dzieł. Wtedy powiedział wszystkim:

- CK nas zaatakował. Jako powód podał... - tutaj spojrzał na kartkę na której napisana była deklaracja wojny. - ...agresywne działania wpływowych użytkowników Mój Własny Świat Wiki, oszczerstwa oraz niemoralne zachowanie.

Zwiadowcy z Sergiuszem na czele zauważyli na północnych krańcach krain otchłani internetowej jak wielkie latające żaglowce suną po niebie. Aż iskrzyło od nich piorunami. Kiedy zauważyły ich pojazd lanca indukcyjna wyszła z przodu pokładu i białawy niczym śmierć piorun sunął po ciemnej pustce trafiając w leżący na czymś co można nazwać łąką pojazd. Przed nimi szła wielka armia. Pełno było czołgów, mechów, Tytanów ze świata WH40K, kawalerii z Pierwszej Wojny Światowej oraz wielki London Monitor sprowadzony z uniwersum Wolfensteina. Uciekali do pobliskiego miasteczka syren, ale zastali tylko suche dno i zrujnowane budynki z koralowców.

Jednak ta historia tak po prostu się nie kończy. Lwowski nadal toczy z nimi wojnę, MWŚ tym bardziej prowadząc ataki niemalże terrorystyczne, prześladując każdego kto jest z nim, a CK poddaje wielu z tamtych indoktrynacji pod hasłem wolności, normalności i i obrony uciemiężonych. Ukazuje zbrodnie MWŚ, ale oni ukazują też jego złe uczynki. I tak oto Nexus Centrum i CreepyTown po dzień dzisiejszy są sobie wrogie, a Wikia, teraz Fandomem zwana nie zaznała od tej wojenki spokoju.

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki