FANDOM


Drużyna Ketlinga - grupa stalkerów prowadząca swoje działania na amfibii zwanej Ketling, zbudowanej ze znalezionego na powierzchni złomu. Przemykali tunelami, a ich celem było powstrzymanie Satyrów, potężnych humanoidalnych mutantów o zdolnościach psionicznych i umiejętnie parający się bronią, a także sztuką wojny.

Historia

Powstała 28 czerwca 2015 roku, kiedy Satyry zaatakowały tunele pod Kotłownią Wolską. Wówczas Kowalski wziął swego Ketlinga i wyruszył w stronę Centrum prosić resztę Warszawy o pomoc. Dojechał do stolicy Republiki Nowej Woli, czyli Zajezdni Tramwajowej im. Tramwajów Warszawskich, ale w trakcie jazdy w kierunku Kercelaku napadły grupę nietoperze kanałowe. Ciężko go raniły, ten poprosił Fil o przejęcie dowództwa tymczasowo, a ona powiedziała strażnikom wszystko po kolei. Następnego dnia odbył się na kanale swoisty pogrzeb w drewnianej łódce i oddanie strzału, która ją spaliła.

Wkrótce grupa spotkała Morę - kobietę-cyborga. Okazało się, że była towarzyszką innej grupy. Początkowo wynikło nieporozumienie, ale okazało się, że to właśnie ich szukali. Kobieta miała objąć dowództwo nad oddziałem stalkerów, a Fil była zastępczynią dowódcy. Kobieta okazała się być osobą urodzoną jeszcze przed Wielką Wojną Światową i pamiętającą jakby to było wczoraj niesławny Dzień Zagłady, jaki wydarzył się 20 marca 1950 roku. Grupa ruszyła z Kercelaku dalej Aleją Ententy do Starego Miasta.

Ketling

Ketling jest pojazdem typu amfibia, przeznaczonym do jazdy po rozmaitym terenie. Głównie transport miał odbywać się pod ziemią, jednakże później został zmuszony również do jazdy po powierzchni. Przypomina trochę z przodu lokomotywę, na dole łódź z kołami samochodu terenowego, a wagon pasażerski z przesuwanymi jak okna ściankami z tyłu. Pomalowany na czerwono został stworzony tak, aby nie był za duży, ale też nie krępował ruchu załogi. Z tyłu ma CKM, z prawej jest przejście, z lewej siedzenia dla załogantów, maksymalnie 10 nie licząc kierowcy, stworzone z przedwojennych kanap. Sam Ketling ma z przodu też miotacze ognia, a także schowane pod spodem kolejne karabiny maszynowe na wypadek obrony.

Członkowie